Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwyczaje i obyczaje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwyczaje i obyczaje. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 listopada 2011

Rodzinna niedziela u Hipolitów

Święta zbliżają się wielkimi krokami, więc najwyższy czas pomyśleć o choince! W Kamienicy Hipolitów, jak co roku, choinka zostanie przystrojona ręcznie robionymi ozdobami. Jeśli chcecie poznać tajniki domowej produkcji zabawek na choinkę, dowiedzieć się z czego zrobić smaczny łańcuch i czy na choince zmieści się cały świat, koniecznie przyjdźcie do nas!


Tym razem na zajęcia zapraszamy całe rodziny! Dorośli nie będą już tylko pomagać, ale staną się pełnoprawnymi uczestnikami warsztatów. Wspólnie poznamy zwyczaje świąteczne sprzed 100 lat, razem wykonamy ozdoby choinkowe według dawnych wzorów.

Rodzinna niedziela w Kamienicy Hipolitów
18.12.2011, godz. 11.00

Koszt: 5 zł od osoby.
Ilość miejsc ograniczona, prosimy o wcześniejszą rezerwację.
tel. 422-42-19, 411-99-18, wew. 25

czwartek, 27 października 2011

We władzy bibelotów


W czerwcu przyszłego roku Muzeum Historyczne Miasta Krakowa organizuje w Kamienicy Hipolitów wystawę „We władzy bibelotów”. Bibelotów czyli przedmiotów ozdabiających mieszkania, zagracających je a jednak niezbędnych. Tytuł ten mówi, że mały przedmiot służący do dekoracji, jak określają go słowniki, jest nie tylko elementem dekoracyjnym. Często także wcale nie jest piękny. Ma jednak władzę nad swym właścicielem, ponieważ wiąże się z nim sentyment, pamięć jakiegoś wydarzenia lub osoby. Takie właśnie bibeloty chcemy pokazać. Dom, taki jaki można zobaczyć w Kamienicy Hipolitów, nie może się bez nich obejść. W związku z tym Muzeum zwraca się do wszystkich z prośbą o wypożyczenie podobnych bibelotów na wystawę. Liczymy, że mieszkańcy Krakowa chętnie pokażą te drogie sercu drobiazgi.
[WT]

środa, 26 października 2011

Porządki


W dawnych mieszczańskich domach raz w miesiącu robiono gruntowne porządki - ściany omiatano miotełką z piór, trzepano dywany, woskowano podłogi, prano serwety leżące na stolikach i komodach. My również, podchodząc z szacunkiem do tradycji, raz w miesiącu urządzamy generalne sprzątanie wystawy w Kamienicy Hipolitów. Podczas wczorajszych porządków sporo się u nas zmieniło! Nie, nie, nie rozbiliśmy cennego wazonu, ani nie połamaliśmy nóg od krzesła;) Zmiany są jednak znaczne, dlatego serdecznie zapraszamy do zwiedzania odmienionej ekspozycji!
Ciekawe jak spostrzegawczy są nasi zwiedzający, czy komuś uda się dostrzec wszystkie zmiany?

niedziela, 24 kwietnia 2011

Święta, Święta...

A oto, jak o świątecznych słodkościach pisano sto lat temu:

Hej, mazurek wielkanocny
Ma przeróżne zwrotki,
Lecz sens zawsze ich jednaki:
Słodki, słodki, słodki.

Z marcepanu, czekolady,
Masy lub szarlotki
Jest mazurek ten przedziwny
Słodki, słodki, słodki.

piątek, 22 kwietnia 2011

Toast wielkanocny



Toast wielkanocny
(z literatury humorystycznej XIX wieku)

O panowie! niech los w dani
Przynosi nam dużo zysku:
Bądźmy zdrowi i rumiani,
Jak to prosię na półmisku.

Człek na radość sieć zarzuca,
Ale smutki zwykle łowi,
Niech spokoju nic nie skłóca
Nam – jak temu indykowi.

Niechaj każdy będzie syty,
Zdrów i wesół – i nie słaby,
Miejmy wygląd znakomity,
Jak te placki oraz baby.

Niech nie znęca się nad nami
Los chorobą, ani zgonem,
Jak na przykład my dziś sami
Znęcamy się nad święconem.

Na ostatek wasz poeta
Śle życzenia tej godziny:
Niech obejdzie się ta feta
Bez dostojnej...medycyny.

Do słów poety przyłącza się kot Hipolit oraz pracownicy oddziału w Kamienicy Hipolitów.

czwartek, 21 kwietnia 2011

Kłopoty wielkanocne...


Wielki Tydzień, począwszy od Kwietnej Niedzieli, cały był już przygotowaniem do Wielkiego dnia Zmartwychwstania Pańskiego. Cały ten tydzień pracy poświęcony był nabożeństwu, spowiedzi, sprawom gospodarskim i kuchennym. [...] Na pieczeniu bab, jajeczników i mazurków wysilał się kunszt gospodyni. Zwykle jej ręką przepisywana książka kucharska mieściła w sobie liczne recepty i sekreta...a co kłopotu było z babami, sadzeniem i wyjmowaniem z pieca tych olbrzymów.




Baba
(sonet)

Babo, o babo przedziwnego smaku!
Zdobi cię lukier różanymi wzory,
Kolorowego nie szczędzono maku,
I w czub ci wpięto pęk bukszpanu spory.

Lekkaś, że dmuchnąć i nie będzie smaku,
Wskroś cię przyjęły pachnące wapony,
I nikt w perfekcyi twej nie znajdzie braku,
Choćby to krytyk był zaiste skory.

„Jako puch jesteś!” – tak wyrzekł poeta,
który na babach znał się także przecie,
A ja to stwierdzam i wierzę poecie.

Bowiem największa dziś baby zaleta,
A dla gospodyń chluba i podnieta,
gdy skosztowawszy: „jak puch!” im powiecie.



Z. Gloger, Rok polski w życiu, tradycyi i pieśni, Warszawa [po 1900 r.]
Rycina autorstwa Andriollego.

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Kwietna czyli Palmowa Niedziela



Już we Wstępną Środę wycinano zwykle rózgi wierzbowe albo z malin i porzeczek i wstawiano do dzbanuszka z wodą w mieszkaniu, aby rozwinęły się, rozkwitły, czyli jak po staropolsku mawiano "rozksciały" na Palmową Niedzielę. Gdy dzień ten uroczysty nastąpił, kto wstał raniej, ten z "palmą" w ręku biegł budzić innych, a budząc i chłoszcząc ich żartobliwie wołał:

Wierzba (lub Palma) bije, nie ja biję,
Za tydzień - Wielki Dzień,
Sześć noc - Wielka Noc.

Palmy takie niosą do poświęcenia, które kapłan dopełnia przed nabożeństwem, a ceremonia powyższa dała właśnie dowód do nazwania niedzieli poprzedzającej Wielkanoc, niedzielą Palmową albo Wierzbną albo Kwietną. W kościele wszyscy trzymają palmy w ręku. Po ich poświęceniu przypisywane są im zbawienne własności. Już Mikołaj Rey z Nagłowic pisze żartobliwie w Postylli" "W kwietną Niedzielę, kto "bagniątka" czyli kotki, t. j. pączka palmy wielkanocnej nie połknął, ten już zbawienia nie otrzyma". Wierzono bowiem, że połknięcie pączka wierzbowego z palmy wielkanocnej zdrowie przynosi. [...] Palmy przechowywane w domu zwykle zatknięte za obrazami świętych, z nadejściem zimy, albo Wielkiejnocy w roku następnym, rzucane są w płomień.

Zygmunt Gloger, Rok polski w życiu, tradycyi i pieśni, Warszawa [po 1900 r.]
Rycina autorstwa Andriollego.