środa, 24 sierpnia 2011

Napisali o nas!

W dzisiejszym wydaniu Gazety Wyborczej można przeczytać krótki artykuł o naszej wystawie. Cieszymy, że się, że nocny Kraków w naszej interpretacji został zauważony!
Zachęcamy do zwiedzenia wystawy i przypominamy o k o n k u r s i e.




Konkurs cd.

Mamy już kilku zwycięzców konkursu na Facebooku, dziś kolejne pytanie, bądźcie czujni!
Szczegóły na naszej stronie www.mhk.p oeaz profilu na Facebooku.

czwartek, 11 sierpnia 2011

Konkurs!

Uwaga, uwaga! Wkrótce facebookowo-blogowy konkurs związany wystawą "Gdy zapada noc". Wiesz co działo się w XIX-wiecznym Krakowie po zapadnięciu zmroku? Już niedługo pytania, zagadki, zadania, a dla najszybszych i najdokładniejszych obiecujemy nagrody.

czwartek, 7 lipca 2011

Górskie wędrówki


Nareszcie zrobiło się cieplej, myśli od razu uciekają ku wakacyjnym wojażom...
A wiecie gdzie wyjeżdżali nasi pra, pra, pra, pradziadkowie, gdy z miasta wyganiał upał? Bardziej leniwi jechali nad morze albo "do wód", a miłośnicy aktywnego wypoczynku wybierali oczywiście góry.

A oto opis przygotowań do wycieczki Hieronima Ciechanowskiego, który z przyjaciółmi (i przewodnikiem!) przemierzał Tatry w latach 50-tych XIX wieku:

Dnia 2 sierpnia we środę, ledwo świt, nas przewodnik puka do drzwi i za wejściem do stancji zachęca do wstania, mówić, że będziemy mieć piękny czas do drogi. Zerwaliśmy się z naszych posłań, ubrali a każdy z nas zaczął myśleć o gotowaniu się w podróż. Trzeba było wszystko ze sobą wziąć w góry, co na te dwa dni miało nam służyć do jadła, napoju i wygodniejszego przepędzenia nocy, pod Morskim Okiem, kędy oprócz chaty lichej, niczego się spodziewać nie można. Każdy z nas zwijał swój paletot lub algierkę, mocował na sznurkach lub paskach rzemiennych do swoich pleców i w chwili wyglądaliśmy zupełnie po wędrownemu. Oprócz tego każdy z nas musiał przyjąć część jakąś z zapasów żywności i napojów, a nadto Wilhelmowi dostał się także do dźwigania garnczek gliniany, który sobie przyczepił na plecach pod związanym w formie mentelzaka paletotem. [...]


Fotografia ze zbiorów Muzeum Historycznego.

poniedziałek, 16 maja 2011

Noc Muzeów


Już w najbliższy piątek zapraszamy wszystkich na Noc Muzeów do Kamienicy Hipolitów!
W programie m. in. scenki z życia dawnych mieszczan grane prze krakowskich aktorów, występy muzyczne młodzieży ze Szkoły Muzycznej im. M. Wiechowicza. O godzinie 22.00 punkt kulminacyjny naszego święta - koncert poetycki w wykonaniu studentów Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej z udziałem Anny Polony. Młodzi aktorzy zaprezentują – fragmenty Wesela Stanisława Wyspiańskiego i Zemsty Aleksandra Fredry.
A przez całą noc zwiedzanie naszych mieszczańskich wnętrz oraz wystawy czasowej "Antoni Waśkowski. Mohikanin Młodej Polski"
Zapraszamy serdecznie!

Szczegóły na naszej stronie internetowej:
www.mhk.pl

poniedziałek, 9 maja 2011

Gdy zapada noc...

Wielkimi krokami zbliża się kolejna wystawa w Kamienicy Hipolitów, tym razem chcemy pokazać co się działo w Krakowie w XIX wieku, gdy zapadał mrok...
A działo się wiele! Nie zdradzimy wszystkich tajemnic, ale na zachętę prezentujemy fragment jednego z eksponatów, który pokażemy na wystawie i cytat z pamiętnika Zofii Ordyńskiej.



Bardzo lubiliśmy się przyglądać, jak rodzice wybierają się na bal. Nie można nas było tego wieczoru zapędzić do łóżek. Zresztą i tak trudno byłoby zasnąć, tyle było w domu krzątaniny i biegania. Tatuś całą godzinę ubierał się we frakową koszulę, ulokowawszy się w tym celu przed dużym lustrem w salonie, i przypinał do niej sztywny jak deska gors i tak samo sztywne mankiety oraz kołnierzyk sięgający po same uszy. Taki kołnierzyk nazwał się z niemiecka: Vatermorder, czyli w tłumaczeniu na polski „morderca ojca”. Spinki nie chciały ani rusz włazić w te wykrochmalone dziurki i wciąż gubiły po całym pokoju, więc tatuś wykrzykiwał po węgiersku i wołał na nas, żebyśmy szukali tych zbiegów. A nam w to graj! Łaziliśmy na czworakach, czołgali pod meblami, skakali po kanapie i fotelach. Potem było znów dużo zachodu z wiązaniem krawata, mama przybiegała i pomagała, aż jej się ręce trzęsły z wielkiego zdenerwowania, bo tatuś wciąż pokrzykiwał po węgiersku i gderał na mamę, że jeszcze niegotowa.

poniedziałek, 2 maja 2011

Pod Świętym Krzysztofem


5 maja o godz. 12.00, zapraszamy na otwarcie sklepu muzealnego „Pod Św. Krzysztofem”. Będzie można nabyć nasze wydawnictwa z 25% rabatem, warto! Szczegóły na naszej stronie internetowej.